Nagle ktoś wbiegł do klasy, jakiś chłopak o niebieskich oczach i blond włosach które opadały na jego twarz, to był Twój ideał. Blondyn o niebieskich oczach i dobrym nienagannym stylu. Przeprosił za spóźnienie i usiadł w ławce przed Tobą. Serce chciało Ci uciec. Tak szybko biło. Odwrócił się do naszej ławki i pokazał 2 szeregi białych ząbków. Patrzyłaś na niego, a on się zalotnie uśmiechał. Pani zapytała się go, czy będzie chodził regularnie na zajęcia. Spoglądając w Twoją stronę stwierdził, że tak. Matt (Bo jak się dowiedziałam tak miał na imię) siedział i gdy tylko skończyła się lekcja zerwał się z siedzenia i wyszedł. Byłaś lekko zawiedziona. Gdy wstałaś z krzesła, zauważyłaś karteczkę na której było napisane:"Cześć jestem Matt, tyle chyba wiesz nieznajomo.. Czekam przed szkołą. Masz ochotę napisz. 00036924" Ucieszyłyśmy się bo to w końcu bardzo seksowny chłopak. Do dziś razem się przyjaźnicie, a ja z waszymi mamami -które tez są przyjaciółkami- snujemy plany o waszej wspólnej przyszłości.
Niestety, życie nie chce być sprawiedliwe i zabiera nam nasze skarby jakie posiadamy. Tak było i w Twoim przypadku. On- Matt, po tym jak mu powiedziałaś, że masz wątpliwości co do pierwszego razu wściekł się i odjechał "cackiem" swoich nowych kolegów. Obwiniałaś się , za to że nie raz mama jego płakała Ci w ramię. Nic nie pomagało. Musiałaś działać. Wyobraź sobie kolejny dzień w szkole... koniec roku szkolnego zbliża się..ostatnie dni... a Ty nagle idziesz do TESCO, bo jesteś spragniona, a ono jest najbliżej i widzisz, widzisz jak TWÓJ były przyjaciel i chłopak całuję inną... było po niej widać, że do wiernych nie należy. Tapeta jakiej jeszcze nigdy nie widziałaś, ubiór który Cię odtrącał i te chude ciało, dzięki czemu wyglądała potwornie. Zebrałaś w sobie siły i weszłaś do sklepu, miałaś pecha, do sklepu wszedł też ON... nagle pojawił się chłopak w którym się zauroczyłaś parę miesięcy temu. Tak to ten flirciarz Mark, nagle usłyszałaś znajome wołanie ten głos, od razu zadrżałaś, bo wiedziałaś jak to się skończy. Podbiegła do Marka i przytuliłaś go następnie patrząc w oczy przyciągnęłaś jego twarz, był zadowolony, Ty- nie. Widziałaś łzy w oczach Matt'a, udawałaś że dopiero teraz go zauważyłaś. Uciekł. Szukałaś Go długo. Zarobiło się ciemniej. a Ty straciłaś nadzieję... Znalazłaś go... Stał na moście i zaraz miał skoczyć. Przygotowany do skoku, poczuł, że ktoś go obejmuję. Zdziwiony Twoją obecnością, stanem psychicznym i fizycznym przytulił Cię. Wydzierał się na cały głos : Boże!! Dziękuję Ci, że przetrwaliśmy tą próbę" Ty uciszałaś go mówiąc jakim idiotą i debilem jest, on na to powiedział :'' Jestem za to Twoim idiotą i debilem, kocham Ciebie''.
Odbudowaliście swoje relację, aż pewnego ranka obudziłaś się w domu był już Matt, zszokowana tak wczesną porą, przeszłaś przez salon i gdy chciałaś pocałować go, on się odsunął. Spojrzał na podłogę i powiedział :'' Nawaliłem tak bardzo, że aż boję Ci się spojrzeć w oczy.'' Zbladłaś. Było między wami dobrze, a się spierdoliło? Niemożliwe.. Może przejdźmy do tego gdzie teraz byłam. Czekałam na pociąg do rodzinnego miasta, ponieważ mieszkałam tu z moją babcią, że mama się rozchorowała musiałam jechać za 1,30 godzin miałam pociąg. Czeka mnie długa podróż. Wracając do Ciebie. Powiedział Ci o tym, że był w barze, że Ciebie zdradził, kilkakrotnie. Mówił, że to się dzieje od 4 nocy. Uciekłaś z domu.. Wpadłaś na peron. Chciałaś skoczyć pod pociąg, na szczęście zauważyłam jakie głupstwo chcesz zrobić. Przyciągnęłam Ciebie i zaczęłam mówić co jest nie tak... Zadzwoniłam do Twojej mamy, powiedziałam, że jedziesz mi pomóc mamie, a poza tym odpocząć psychicznie. j\Jechałyśmy pociągiem, nie odzywałaś się. Rozumiałam to. Dotarłyśmy na miejsce rodzinnego domu mego. Szłyśmy, gdy nagle, wjechał w Ciebie samochód, na szczęście nic Ci się nie stało. Po tygodniu Ciebie wypisali. W końcu wyjechałyśmy, by spełnić swoje marzenia i zostać dziennikarkami. Tobie się udało, mi nie. Kompletnie zapomniałaś o mnie. To kolejny list do Ciebie. Mam nadzieję, że Bóg jeszcze połączy nasze drogi razem, a teraz pozostaje wierzysz, że kiedyś się zmienisz i przybiegniesz, błagając o 2 szansę, którą bez wahania byś dostała.
_____________________________________________
Szybko pisane, za błędy przepraszam. Teraz mój blog w waszych rękach. brak komentarzy- zawieszenie; komentarze- motywacja + brak zawieszenia bloga. <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz