niedziela, 10 marca 2013

Rozdział V cz.II


Uwaga!!
1. Jeśli wasza psychika jest hm.. trochę nie odporna na jakieś wypadki, śmierć, czy coś to lepiej nie czytać. Jeśli chcecie to na własną odpowiedzialność. Takiego typu wydarzenia po głównych (4) bohaterach będą chodzić jak cień, więc piszę teraz żeby potem się nie powtarzać.
2. Nie wiem czy zdąże jeszcze dziś z drugim, ale zrobię co w mojej mocy.


~Nowa bohaterka~

Weronika 
Dziewczyna nieśmiała, małomówna,nie bardzo okazująca uczucia. Przyjaciółka Kaji z gimnazjum. Waga w normie, choć mało je, wszystko przez sytuację psychiczną w jakiej się kiedyś znalazła.  W wieku 10 lat w wypadku samochodowym zginęła jej siostra (3 miesiące miała) i mama (ok 30 lat miała. Dokładnie 29 lat i 6 miesięcy). Przez to jej tata wszedł w nałóg alkoholowy, a Weronika w coś w stylu depresji.  Jej tata widząc jej problemy rzucił nałóg, po czym ponownie się orzenił z . 


Potem poszłam trochę z siostrą pogadać na balkon u niej w pokoju który łączył nasze pokoje. Zrobiło się zimno, a my miałyśmy tylko godzinę na dotarcie do London Eye. Wybrałam bokserkę, na to bluzę no i zwyczajne miętowe spodnie. Poszłam się odświeżyć ubrałam przygotowane wcześniej ubrania. Włosy związałam w koczka no i poprawiłam lekko makijaż. Ostatnie spojrzenie w lustro i zeszłam na dół i co widzę, widzę moją siostrę wyglądającą o wiele lepiej niż 30 min temu. Po prostu wow! Wyszłyśmy. Do naszego celu nie jest daleko więc mogłyśmy sobie pozwolić na spacer. Podczas drogi do naszego miejsca rozmawiałyśmy jak jest w Polsce. Nie było nas tam długo razem.Na miejscu dostrzegłam sylwetkę Maksa i Kaji. 
-Patrz Paula, tam są!-  nie musiałam wskazywać, bo było mało ludzi w stronę jaką ja patrzyłam. Była jeszcze starsza pani?
- To niemożliwe!

- Co takiego?

- Później Ci powiem.

Już się nie odezwała. Gdy Maks ją zobaczył widziałam wściekłość w jego oczach. Co mu się stało? Czy to jakaś sprawa związana z moją siostrą? Możliwe, ponieważ dopiero od 6 miesięcy dogadujemy się na tyle żeby sobie coś powierzać. Paulina krzywo spojrzała na Maksa, a on tylko uśmiechnął się cwaniacko.  Karolina też stała i nic nie rozumiała. Pewnie ją też to dręczyło. Cisza była niezręczna.  Przerwał ją telefon Karoliny.
- Poczekajcie. 
~Oczami Karoliny~
Zadzwonił telefon. Uff.  Okazało się, że to moja najlepsza przyjaciółka za czasów gimnazjalnych. 
- No hej Wercia, co tam? 
-Nic, co Cię za interesuje. A tam?
Westchnęłam. Kurcze nie może zapomnieć.
- Co powiesz na to żeby przyjść do London Eye? Bo wiesz jestem ze znajomymi. Maksa zobaczysz i Paulę jakąś nie znam jej zbytnio no i Eve.
- Może. Poczekaj, zapytam taty.
Po chwili usłyszałam jej głos.  Taki delikatny.
- Mogę,ale Twoi znajomi mnie polubią?
- Jeśli ja Cię pokochałam, to czemu oni mieli by Cię nie polubić?
- No w sumie. To za 30 min będę.
- Ok.
- Kaja.
- Hmm?
- Może spotkamy się pod BIg Ben'em za 1h ? Pójdziemy coś zjeść?
-No, spoko.-rozłączyłam się.
Wróciłam do reszty a Eva próbowała  nie potrafiła rozluźnić atmosfery. Wkroczyłam do akcji.
- Co wam? Mam pomysł na najbliższe 2h. - uśmiechnęłam się cwaniacko myśląc, że uda mi się rozluźnić ich.
- Jaką? A tak w ogóle jestem Paulina, ale błagam was mówcie mi Paula, ok?
- Ja jestem Karolina, zdrabniać możecie jak chcecie moje imię. tylko błagam was nic z Kara itp, ok? A to jest Maks.
- No spoko. Hej.- odpowiedziała Paula
- Idziemy pod Big Ben. To rozkaz. Brak odmowy, rozumiecie?!
- Ok.- powiedzieli równo choć nie wiem jak to zrobili, a w geście obronnym podnieśli ręce, co zabawnie wyglądało.
Postanowiliśmy iść na miejsce spotkania powoli. Czekaliśmy, a Weronika się spuźniała. Ździwiłam się gdy zobaczyłam, nie Weronike, lecz...


~~~~~~~~~~~~
Wiem nawalam jak zawsze z resztą. Postaram się z całych sił coś napisać i dodać. Moge iść po 1 spać ale dodam to moje motto na czas pisania. Prosze o komentarze. 

Brak komentarzy: